Z chwilą gdy ogłoszono powstanie Unii Europejskiej stało się jasne, że jej istnienie wprowadzi wiele zmian w życie przeciętnego obywatela. Jedną z nich, była obietnica „obdarowania” młodych przedsiębiorców określoną sumą, aby wesprzeć ich działalność. Jedni cieszyli się z powodu nadchodzących ewolucji, inni zaś patrzyli na nie sceptycznie. Jak dotacje wyglądają w praktyce i dlaczego zdania są aż tak podzielone?

Czym jest dotacja?

Dofinansowanie z zasobów Unii Europejskiej otrzymujemy po wykonaniu szeregu zadań. Musimy przygotować wnioski, treściwie opisać przedsięwzięcie, jakie mamy zamiar zrealizować, załączyć dokumenty potwierdzające naszą wierzytelność (np. poręczenia, dokumenty własnościowe), a także uwzględnić w podaniu sumę, którą dysponujemy. Jeżeli nie rozpoczynamy swej działalności od podstaw, a jedynie modernizujemy naszą infrastrukturę, warto podkreślić, jaką kwotę do tej pory przeznaczyliśmy na nasze przedsiębiorstwo.

Tak: musimy posiadać zaplecze finansowe. Nie wiadomo przecież czy dofinansowanie otrzymamy. A jeśli nawet, musimy oczekiwać na pierwszą wpłatę kilka miesięcy. Wbrew temu, co do czego niektórzy byli wręcz przekonani, dotacje europejskie mają za zadanie wspierać, a nie finansować przedsięwzięcia. Z tego powodu, nie należy decydować się na złożenie wniosku tylko dlatego, że „dają”. Tak naprawdę samorząd niczego nam nie chce sprezentować. Na podstawie dostarczonych przez wniosków i dokumentów określa czy należy nam się wsparcie czy też nie. Z owej darowizny, i tak musimy się rozliczyć z państwem.

Przeznaczone gospodarstwu

Wsparcie dla rolników ze strony Unii Europejskiej obejmuje zarówno gospodarstwa istniejące, jak i te dopiero wkraczające na giełdę. Przeznaczyć możemy nasze dotacje unijne dla rolników na zakup ziemi, restrukturyzację początkującego gospodarstwa oraz modernizację prosperującego, budowę pomieszczeń i zakup sprzętów rolnych. Projekty unijne dla wsi zakładają ich dalszy rozwój, dzięki dodatkowemu zastrzykowi gotówki, a więc dobrze jest wziąć pod uwagę dotacje na innowacje w rolnictwie i przeznaczyć tę kwotę na modyfikacje w systemie produkcji, zwiększając tym samym np. jakość lub ilość produktu.

Jednak tak jak wspomnieliśmy: pomoc samorządu jest DODATKIEM do tego, co już posiadamy. Od samorządu nie należy wymagać, że dotacje będą nas utrzymywać w nieskończoność. Składając swój wniosek i otrzymując dotacje na innowacje w rolnictwie zobowiązujemy się na realny rozwój naszego gospodarstwa. Z czasem odwiedzi nas „wysłannik” rządowy, którego misją będzie potwierdzić, czy zmiany opisane w naszym biznesplanie rzeczywiście mają miejsce.

Kilka słów na koniec

O dofinansowanie starajmy się tylko wtedy, kiedy naprawdę go potrzebujemy, a nie na siłę, tylko dlatego, że istnieje taka możliwość. Nasz cel powinien mieć sens, a my przekonanie co do jego spełnienia. Należy dokładnie przemyśleć, czy nasza inwestycja będzie miała rację bytu, ponieważ fundusze Unii nie biorą się „z powietrza”. Są to pieniądze podatników, a więc to oni opłacają nasze sukcesy (bądź porażki). Nie myślmy również, że należy nam się coś od społeczeństwa na zasadzie „coś za coś”.

Powinniśmy mieć na uwadze, że my także opłacamy podatki i być może teraz wspieramy naszą konkurencję. Na pewno padnie pytanie dotyczące opłacalności dotacji. Niestety nie mamy jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Z całą pewnością warto jest wesprzeć działalność swojego gospodarstwa np. dofinansowaniem dla młodych gospodarzy, zwłaszcza wtedy, gdy jest to nasz jedyny sposób na zarobek. Jednak to wciąż jest inwestycja. A jak to w biznesie bywa: ważne jest również szczęście, dlatego każdą ze swoich decyzji należy podjąć świadomie.

Z budżetu i możliwości, jakie oferuje Unia Europejska żal nie skorzystać. Rolnicy, którzy dobrze wykorzystali zaoferowane im fundusze na pewno nie pożałowali swojej decyzji. Należy jednak pamiętać, że zasoby Unii, to nie studnia bez dna. Nie nadwyrężajmy jej hojności.

Dodaj komentarz

Close Menu